“-(…) ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic(…)
– To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę.”

Cytat z „Ziemi obiecanej” Władysława Reymonta dobrze ilustruje tempo rozwoju przemysłu włókienniczego w Łodzi pod koniec XIX wieku. Przemysłowe technologie w zestawieniu z tradycyjną gospodarką rolną były szokująco nowoczesne dla ówczesnego społeczeństwa. Po stukilkudziesięciu latach możemy powiedzieć, że tempo rozwoju cywilizacji przyspieszyło wykładniczo. Najlepsi eksperci w dziedzinie sztucznej inteligencji nie mają odwagi stawiać jakichkolwiek prognoz na dalej niż 3-4 kwartały. Czy sztuczna inteligencja może być dla polskiej gospodarki nową ziemią obiecaną? Co musimy zrobić jako przedsiębiorcy, jako państwo ale i jako obywatele, żeby nad Wisłą wyrosła „Dolina AI”, która zapewni nam kilkadziesiąt lat wzrostu gospodarczego?